Adoptowany
BEZBRONNE SZCZENIAKI SKAZANE NA ŚMIERĆ PRZEZ UGOTOWANIE
Kiedy zostały znalezione nie miały już nawet siły płakać. Zamknięte, kartonowe pudełko pewnie miało służyć za trumnę i mało brakowało a spełniłoby swoją rolę. W szczerym polu, na pełnym słońcu nagrzało się do zagrażającej ich życiu temperatury. Brak powietrza i wody spowodował, że cztery uwięzione w środku maluchy zaczęły tracić przytomność….
Jednak to nie był jeszcze ich czas.
Sylwia Parzuchowska-Zaręba wracajac autem do domu, wypatrzyła karton z ulicy. Wydał jej się bardzo podejrzany. Zostawiła auto na środku drogi i z duszą na ramieniu biegła przez pole modląc się by nie było za poźno. Miała dziwne przeczucie, że ściga się ze śmiercią.
Przeczucie zamieniło się w pewność kiedy dopadła do kartonowego pudełka.
Szukając pomocy zadzwoniła do lekarza wet., który ma podpisaną umowę z gminą Magnuszew. Niestety p. doktor odmówiła pomocy ze względu na świąteczny dzień.
W rozmowie tel. nie widząc szczeniaków stwierdziła, że nie jest to nagły przypadek i spokojnie może poczekać do poniedzialku. Gdzie??? W szczerym polu!!!
Na pełnym słońcu!!! Bez wody i jedzenia!!!
Sylwia nie odpuściła. Mimo braku środków finansowych chciała ratować te cztery psie istnienia za wszelka cenę. Ratunek znalazła w lecznicy M-Wet w Warce. P. doktor Magdalena Jakubaszek pomimo niedzieli otworzyła swoją lecznicę i udzieliła pomocy prawie ugotowanym szczeniaczkom.
Do dnia dzisiejszego maluchy pozostają pod Jej opieką medyczną. Zostały już dwukrotnie odrobaczone i raz zaszczepione przeciw chorobom zakaźnym. Każdy z nich miał również wykonany test na parwo.
Sylwia pomimo trudnej sytuacji finansowej zabrała szczeniaki do siebie generując swoje długi.
Gmina Magnuszew niestety mimo obowiązku kolejny już raz przerzuca opiekę nad bezdomnymi zwierzętami na tych Wrażliwych, którzy nie umieją przejść obojętnie widząc dramat porzucanych i krzywdzonych zwierząt.
Cudem uratowani: Tinek, Lucek, Gabi i Nika mimo że jeszcze bardzo mali są gotowi do adopcji. Przebywają w okolicach Magnuszewa.
Tel. w sprawie adopcji: 606 854 980
Wszystkim chcącym wspomóc zwierzęta znajdujące się pod opieką Sylwii podaję nr konta. Kochani Ona bez pomocy utonie w długach a wraz z nią wszyscy Jej podopieczni
Fundacja Hospicjum dla Kotów Bezdomnych
subkonto RUNA: 78249000050000460036017547
PayPal: runapomaga@gmail.com tu wszystkie moje zwierzaki – część do adopcji, część rezydenci juz -0 https://www.facebook.com/runapomaga/‚