Ginger

Jestem Ginger przez ludzką głupotę omal nie przypłaciłam życiem…
Porzucili mnie na wsi,a tak bardzo ich kochałam.. Każdego dnia tuliłam się do nóg i mruczałam najgłośniej jak potrafię. Widocznie za cicho … Bo w jednej chwili zapakowali mnie do auta. Nie wiem jak długo jechaliśmy ale się bałam. Było mi ciężko,brzuch był taki wielki. Ciążył mi jak kamień, źle się czułam ale strach był silniejszy. I nagle moj ukochany człowiek zniknął 💔 Zostałam sama.. Biegłam na oślep przed siebie, by skryć się i zniknąć, żeby nie czuć bólu ale znalazła mnie dobra osoba. Kobieta wzięła mnie na ręce,nakarmiła i zgłosiła do TOZu. Potem znalazłam się w gabinecie, zasnęłam i gdy się obudziłam brzuszek już nie bolał. Ludzie tulili mnie,głaskali i mówili takim przyjaznym tonem. Już się nie boje,nie tęsknię, chce żyć i chce kochać całym sercem, tylko mi pozwól ❤️
Ginger to około roczna kotka, która została wyrzucona w bardzo zaawansowanej ciąży. Kociąt było tak dużo, że omal nie Jej nie rozsadziło 🙁 Żeby uratować Jej życie ,musiała zostać wysterylizowana.
Ginger kocha człowieka,jest straszną przylepą ale nie dogaduje się z innymi kotami, dlatego idealnie sprawdzi się jako jedynaczka.
Na dom czeka w Pionkach woj mazowieckie
Tel. 696 340 970

Może być zdjęciem przedstawiającym kot

Może być zdjęciem przedstawiającym kot i w budynku

Post Author: Ola Rutka