ZOSTAWIONA NA PASTWĘ LOSU

Luiza ma może ze 3 miesiące. Została znaleziona dzisiaj i przyniesiona do Pionkowskiej kociarni. Niestety z podwójnego już braku miejsc nie mogliśmy Jej przyjąć. Wszystkie pomieszczenia są poutykane kotami ,,po sam sufit”. Liczba potrzebujących pomocy delikatnie mówiąc wymknęła nam się spod kontroli. Nie jesteśmy w stanie ogarnąć Ich fizycznie i finansowo. Dlatego kobieta pizgnęła malucha pod kociarnię i odjechała.
Przerażona koteczka została w pełnym słońcu kuląc się do ściany budynku.
To nie koniec.
Już po wszystkim przyszła druga kobieta z dzieckiem. Jej również z tych samych powodów odmówiono przyjęcia bezdomnej biedaczki. Ona też waląc głową w mur obojętności próbowała kontaktować się z jak zwykle niezmiernie zajętym lekarzem miejskim.
Kiedy wszystkie próby pomocy zawiodły zostawiła przerażoną koteczkę przytuloną do stojaka na rowery.
Nie wiem dlaczego znalazłam się w tym miejscu ale dzięki temu mogłam zobaczyć cały dramat Luizy.
NIKT nie zabrał maleństwa do domu, nie napoił i nie nakarmił. Wszyscy chcieli pomóc podrzucając koteczkę do PTOnZ-u.
Natychmiast potrzebuję dla Niej Domu, nie zasnę jeśli Ona tam zostanie, a zabrać Jej nie mam dokąd. Błagam pomóżcie. Udostępniajcie. Może gdzieś Ktoś Ją wypatrzy i nie będzie musiała żyć na ulicy.
Przebywa w Pionkach koło Radomia.
Tel.ws.adopcji: 606 854 980

Post Author: Ola Rutka