WŁAŚCICIELE PO 10 LATACH SKAZALI JĄ NA EUTANAZJĘ

Przez tyle lat nawet nie pomyśleli o sterylizacji a kiedy Perełka dostała ropomacicza i zwijała się z niewyobrażalnego bólu postanowili Ją uśpić bo lekarze nie dawali gwarancji powodzenia zabiegu. Nie chcieli zaryzykować, spróbować Ją uratować mimo, że istniały duże szanse na powrót suni do pełnego zdrowia.
Telefon od dr Michał Poti Potera z PulsVet przychodnia weterynaryjna Pionki postawił w stan gotowości inspektorów Pionkowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Decyzja mogła być tylko jedna dlatego też została podjęta w mgnieniu oka.
Sunia natychmiast trafiła na stół operacyjny pod nóż Michała tym samym Jej życie tego dnia zostało uratowane przez Niego po raz drugi. Do tego dr wspólnie z Pionkowskim Towarzystwem uczestniczy w kosztach badań i opieki pooperacyjnej uratowanej przez siebie Perełki. Radość z tego faktu miesza się jednak z ogromnym smutkiem bo sunia bardzo tęskni za swoimi właścicielami i wypatruje ich na każdym spacerze. Zamknięta w klatce kennelowej lecznicowego szpitala bardzo rozpacza. Musimy natychmiast znaleźć dla Niej Dom choćby nawet tymczasowy.
Sunia jest maleńka, waży ok 6 kg, chodzi na smyczy i zachowuje czystość.
Jest wyleczona i wysterylizowana.
Przebywa w Pionkach.
Tel.ws.adopcji: 606 854 980

Post Author: Ola Rutka