UMIERA ZE STRACHU NA SAM WIDOK CZŁOWIEKA

Sylvia ma ok. roku i waży niespełna 7 kg. Urodziła się jako dziecko wiejskiej suni.
Jej właściciel zmarł, a rodzina zabrała matkę pozostawiając dwoje Jej dzikich dzieci. Chłopca nie udało nam się zabezpieczyć, a spadkobiercy zmarłego nie chcą zapłacić za pomoc Jamora w odłowieniu więc żyje na pustej działce dokarmiamy przez nich. Dziewczynka była odważniejsza i ogromnym wysiłkiem wraz z Krystianem Krystian Pastuszko udało nam się Ją złapać w Sylwestra. Widząc Jej paniczny strach przed człowiekiem postanowiłam zostawić Ją w lecznicy zamiast oddać do schroniska.
Sylvia przebywa w klatce kenelowej, jest już po sterylizacji i jak tlenu potrzebuje doświadczonego Domu i stabilizacji.
Z dnia na dzień jest coraz gorzej. W lecznicy nikt nie ma czasu zajmować się przerażonym psem. Jest tragedia. Błagam o pomoc dla tego psiego dziecka. Ratuje nas nawet DT byleby była obok człowieka.
Przebywa w Pionkach. Tel: 606 854 980

Post Author: Ola Rutka