JAK TLENU POTRZEBUJE DOMU CHOĆBY TYMCZASOWEGO

Kiedy Krystian Pastuszko zabierał Ją i i Jej siostrę do siebie na DT chcąc uchronić je przed przytuliskiem zarażonym parwo nie zdawał sobie sprawy ile czasu będzie potrzebował żeby małe, najprawdopodobniej bite psie dzieci ponownie zaufały człowiekowi. Czasu, którego absolutnie nie ma bo mimo pracy zawodowej, kilku swoich Zwierzaków wciąż przywozi na chwilę bidy z którymi nie mamy co zrobić. Bierze na jedna noc, na kilka dni, maksymalnie tydzień a z tego jak sami wiecie robią się długie miesiące. Poza tym potrzebujemy Krystiana w PTOnZ-cie.Jedna z sióstr w czwartek jedzie do domu stałego w Krakowie gdzie z pewnością dzięki miłości Rodziny szybko odzyska równowagę.
Zostaje ONA-LINKA, która całe dnie spędza ukryta w schowku pod schodami albo za kanapą. Wzięta na ręce kuli się i najchętniej chciałaby zniknąć z powierzchni ziemi. Czas również nie działa na jej korzyść. Błagam dajcie Jej szansę. Niech szybko pozna dobry dotyk człowieka. Jest młodziutka. Ma ok.4 miesiące. Potrzebuje kogoś kto ją pokocha i da czas na socjalizację. Nas ratuje nawet doświadczony Dom Tymczasowy. LINKA musi szybko dostać pomoc.
Tel: 606 854 980

Post Author: Ola Rutka