Pies do adopcji LUCY – jej dramat trwał pół życia

DRAMAT PORZUCONEJ NA WSI LUCY TRWAŁ PRAWIE PÓŁ JEJ ŻYCIA
😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠😠

Dlaczego przez niemal 7 m-cy nikt nie zareagował na horror, który każdego dnia przeżywała ta bezbronna, wywalona w obcej i wrogiej wsi delikatna sunia?
Dlaczego ludzie pozwolili by tyle długich godzin i dni oraz niekończących się tygodni przechodzących w miesiące leżała w wykopanym przez siebie dole dygocząc ze strachu, z zimna i z głodu?
Kim trzeba być, żeby przez tyle czasu patrzeć i nie pomóc, nie nakarmić, nie ochronić tak strasznie skrzywdzonegp, przerażonego psa???
Wg świadków LUCY została wyrzucona z auta przed samymi Świętami Bożegonarodzenia w zaawansowanej ciąży.
Zdołała urodzić ale nie cieszyła się długo macierzyństwem. Niedoświadczona, młoda matka straciła wszystkie swoje dzieci. 20 stopniowy mróz był dla nich bezlitosny.
Długo jeszcze ogrzewała martwe maleństwa swoim własnym ciałem nie mogąc zrozumieć co się stało. Doskonale za to wiedzieli ludzie mieszkający w pobliżu, a mimo to nie pomogli. Mało, że nie pomogli to jeszcze przegonili strasząc hukiem petard. Obolala fizycznie i zdruzgotana psychicznie sunia uciekając w popłochu dotarła do sąsiedniej wsi. Tam również na uboczu wykopała sobie dołek i tak przetrwała resztę zimy, wiosnę i część lata. Wiadomość o niej dotarła do Pionkowskiego TOZ-u na początku lipca. Zabezpieczyliśmy ją w ostatniej chwili wykonując natychmiastową sterylkę aborcyjną ponieważ sunia była w bardzo zaawansowanej kolejnej ciąży.
Początki były bardzo trudne. Obecnie Lucy powoli otwiera się na ludzi. Jest pokorna i uległa. Nauczyła się chodzić na smyczy, troszkę przytyla, sierść zaczyna nabierać blasku i tylko w jej przerażająco smutnych oczach odbija się trauma minionych dni.
Obecnie biedna przebywa w małej klatce kenelowej w jednej z pionkowskich lecznic.
Pogodzona ze swoim losem potulnie czeka aż znajdziemy jej DOM.
Tel ws adopcji: 606 854 980

Post Author: Zwierzęta do Adopcji