ORTEK – ROCZNY KOCIAK,KTÓRY PRAWIE CAŁE ŻYCIE SIEDZI W METALOWEJ KLATCE

Nie wiem co to znaczy mieć dom,spać wyciągniętym na parapecie,beztrosko łapać muszki po pokojach.Całe moje dzieciństwo to klatka.W niej spędzam każdy dzień.Co jakiś czas zmieniają się moi towarzysze w sąsiednich kennelach.Jest to jakaś odmiana niż spanie.Z klatki nie wychodzę,bo mówią,że lecznica to nie miejsce do zwiedzania i mogę się czymś zarazić od pacjentów Kilka razy dziennie ktoś daje jeść i zmienia kuwetę.Wszyscy wolontariusze się nade mną użalają.Fakt,w klatce strasznie mi się nudzi.Jest niewielka ale mogę się przeciągać po krateczkach.Wydaje mi się,że właśnie tak wygląda życie,a ciocie mówią,że tak to wygląda więzienie.Tylko,że ja nic złego nie zrobiłem,a moje życie jest właśnie takie odkąd pamiętam . Jeżeli zrobiłem coś złego powiedz mi proszę,chce mieć ludzi jak najbliżej siebie i gdy podchodzą do klatki wyciągam łapkę by zostali chwilkę dłużej.Głaskanie jest takie przyjemne…

Przedzierający codzienny zgiełk  płacz kociątka dotknął tylko jedną osobę,która zlitowała się nad maluszkiem.Przerażone kocię wtulone w wybawcę trafiło do lecznicy weterynaryjnej.Okazało się,że Ortek jest nie tylko ofiarą porzucenia ale również wypadku komunikacyjnego.Rozpoczęło się intensywne leczenie i w ten sposób klatka stała się domem 2miesięcznego maluszka.W tym momencie kociak jest w pełni zdrowy,złamane kości ładnie się zrosły,a on nadal siedzi w lecznicowej klatce niezauważony.Każdego,kto podejdzie do klatek łapie pazurkami starając się zatrzymać choć na moment.W prost uwielbia głaskanie i cały czas domaga się miłości człowieka.3/4 życia spędził za kratami.Nie pozwólmy by ten młody kocur całe życie mieszkał za kratami!!!

Ortek pięknie korzysta z kuwety,jest w pełni zdrowy i wykastrowany.

Znajduje się w Pionkach woj mazowieckie ale możliwy transport.

Tel. 792 190 384

Post Author: Ola Rutka