Marcysia – uratowana przed śmiercią w męczarniach kotka do adopcji

Marcysia,jej córka i wnuczka żyją tylko i wyłącznie dzięki wrażliwości mężczyzny,któremu nie był obojętny los kotek.Żyły jako przydomowe koty tak naprawdę niczyje.Dokarmiali je okoliczni mieszkańcy.Ale zawsze musi znaleźć się jeden,któremu coś nie pasuje.W tym przypadku bezdomna kocia rodzina.Mężczyzna nie krył niezadowolenia i tego w jak brutalny sposób planuje pozbyć się ,,kłopotu”. Przerażony sąsiad nie mógł dopuścić do śmierci kotek,dlatego złapał je i zamknął w piwnicy gdyż sam nie mógł dać im domu.Było to jakieś wyjście,jednak,co to za życie zamkniętym pośród czterech ścian w samotności … Informacja o sytuacji kotów dotarła do nas.Nie pozostaliśmy obojętni na prośbę o pomoc.Kocice trafiły od naszą opiekę,wszystkie zostały wykastrowane.

Marcysia to ok.3 letnia,bardzo spokojna kotka.Nie lubi hałasu,zazwyczaj układa się na wygodnym miejscu i drzemie większość dnia.Uwielbia głaskanie oraz towarzystwo ludzi,toleruje inne koty ale nie przepada za bliższym kontaktem.

Kotka jest zdrowa,zaszczepiona,odrobaczona,kuwetkowa i w pełni gotowa do adopcji.

tel.: 792 190 384

 

Post Author: Ola Rutka