MAŁA POLI ZOSTAŁA PODWÓJNIE PORZUCONA

Przyszła na świat niechciana… Gdy tylko osiągnęła samodzielność okrutny właściciel postanowił pozbyć się ciążącego „balastu”. Bez ogródek zostawił kocie dziecko na pastwę losu i dzikich zwierząt w lesie,jednak zamiast drapieżników zjawił się kolejny człowiek … Przerażone kociątko czując ciepło ufnie wtuliło się w ręce znalazcy powierzając swój los,wierząc,że może być już tylko lepiej. Do czasu … Po trzech tygodniach okazało się, że jednak mały kociak wymaga poświęcania czasu,zabawy i nie jest tylko do przytulania. Dziecko znudziło się zwierzątkiem i tak malutka Poli wylądowała pod blokiem z braku innych perspektyw. Nieświadoma czyhającego niebezpieczeństwa z zainteresowaniem zaczęła zwiedzać okolice bloku,gdy nagle znikąd pojawił się pies. Na szczęście w tym samym momencie przejeżdżała tamtędy nasza inspektor Wiola, która wyrwała z opresji małą kulkę rozpaczy. Na szczęście kociak nie odniósł większych obrażeń ale,co przeżyła to Jej.

Nie potrzebowała wiele czasu, by ochłonąć. Jest bardzo pro ludzka i miziasta 🙂 Uwielbia głaskanie,na które odpowiada donośnym mruczeniem,a wszelkie wędki i piłeczki są Jej ulubionymi kompanami zabaw.

Poli ma około 4 miesiące,jest zdrowa,odrobaczona i kuwetkowa.

Na dom czeka w Pionkach woj mazowieckie.

Tel. 792 190 384

 

Post Author: Ola Rutka