GDYBY MOŻNA BYŁO COFNĄĆ CZAS….

Nigdy nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy twierdzili, że nie mogą wejść do schroniska bo są zbyt wrażliwi. Czy jeżeli nie zobaczysz to znaczy, że nie ma dramatu-zawsze pytałam.
Dziś sama chciałabym cofnąć czas i nigdy nie zobaczyć łez tego 5-kg chłopczyka, który nagle znalazł się w zimnym, betonowym boksie wśród setek szczekających psów.
Mikuś siedzi w rogu ogromnej budy, jego mikroskopijne ciałko drży z zimna i strachu a z szeroko otwartych oczu toczą się wielkie łzy.
Jego dramat jest też moim dramatem bo chociaż bardzo chcę nie jestem w stanie mu pomóc.
Może ktoś z Was Kochani chciałby podarować mu Dom, miłość, opiekę i szacunek?
Może dzięki temu zapomni o tych, którzy Go porzucili a z Jego smutnych oczu znikną łzy, które mnie prześladują od chwili kiedy Go zobaczyłam?
Mikuś ma ok. 8 lat i najchętniej nie schodziłby z rąk. Przebywa w radomskim schronisku.
Tel.ws.adopcji: 606 854 980

 

Post Author: Ola Rutka