Psy do adopcji Pionki

Bohaterska psia mama Dyzia – znaleziona pośród krzaków, przerażona i drżąca. Cały czas do adopcji

Choć dostrzegamy głównie rutynę, to jednak każdy dzień przynosi inne doświadczenia.

Pewnego dnia odebrano zgłoszenie o suczce potrzebującej pomocy. Było ono podobne do setek już otrzymanych, brzmiało niemal jak nagranie na sekretarce, ale w takich przypadkach nie ma miejsca na sztampowe zachowania, czy ignorancję.

Trzeba jechać i zabrać z ulicy psie nieszczęście.

Pośród krzaków znaleziono niewielkich rozmiarów, przerażoną i drżąca, psią mamę z pieskami.

Nie wiemy jak długo żyła na ulicy, jak długo cierpiała głód, pragnienie, ilu nocy nie przespała spokojnie, ile dni przyniosło cierpienie zamiast poczucia bezpieczeństwa.

Nie ma to już znaczenia lecz świadomość traumy jest powalająca. Wystarczy odrobina empatii, aby poczuć na skórze przebiegający zimny dreszcz niepokoju, a to tylko nasza wyobraźnia. Czym zatem były krzyki ludzi, nagły i przenikający dźwięk klaksonów, piski dzieci biegnących w stronę kryjówki, gwałtowny dotyk, który przerażał? To musiał być koszmar, który sunia ma już na szczęście za sobą.

Ciekawe, że zwierzęta nie marudzą, nie skarżą się – one działają. Instynkt przetrwania, a w szczególności wychowania potomstwa jest tak silny, że wiele suczek przyjaźnie podchodzi do obcych sobie ludzi, jakby wiedziały że tak mogą zwiększyć szanse swoje i maluszków.

Dyzia dzielnie opiekowała się potomstwem, tuliła je, ogrzewała własnym ciepłem, zdobywała jedzenie, wyszukała miejsce najbardziej bezpieczne jakie w tamtej chwili mogła. W roli matki sprawdziła się genialnie.

Przyszedł egzamin także dla nas – ludzi.

Pierwszy krok zaliczyliśmy: sunia została zgłoszona i zabrana do bezpiecznego miejsca – do przytuliska.

Drugi krok, to znalezienie domów dla dzieci – tu także zdaliśmy na piątkę, choć łatwo nie było.

Kolejny etap, to socjalizacja ☺ Tu Dyzia dała nam fory. Okazała się być, tak zwyczajnie sama z siebie, łagodną, spokojną, przyjazną i czułą sunią. Tę część egzaminu dla nas musimy pominąć, bo to ta wspaniała psia mama zdała go za nas. To co rozczula, to jest jej wtulanie się w człowieka, nieśmiałe lizanie po rękach, wzrok wlepiony w opiekunki i wolontariuszy. Serce rośnie, gdy widać jej energię i radość na spacerach. Jest bardzo wdzięczna za pomoc i opiekę. To prawdziwy ANIOŁ! Dodatkowym atutem jest to, iż nie jest konfliktowa w stosunku do innych psów – jak na doświadczoną matkę przystało ma pewien dystans do niesfornego zachowania koleżanek i kolegów.

Został ostatni etap, z którego musimy się wywiązać śpiewająco: wspaniały dom u kochających ludzi, którzy obdarzą ją ogromną miłością.

I tu bez pomocy się nie obejdzie. Ta cudowna drobna istota liczy na nas, a my jesteśmy winni doprowadzić jej historię do happy endu.

Więc tak jak Dyzia nie marudziła, tylko walczyła o byt dla siebie i dzieci, tak my zakasajmy rękawy, otwórzmy serca oraz umysły i bierzmy się do znalezienia wymarzonej przyszłości dla naszej podopiecznej. Razem na pewno damy radę!

Monika Glińska
Wolontariusz PTOnZ

PS.

Dyzia jest cały czas do adopcji! Zadzwoń po nią, tel.: 691-455-722

Zadzwoń nawet teraz, nawet jak jest późna godzina. Odbieramy telefony. Jest to bardzo pilna sprawa.

Odległość nie ma dla nas znaczenia – Warszawa, Kraków, Wrocław, Lublin – zorganizujemy transport – ważny jesteś Ty, Człowieku, który dasz dom, bezpieczeństwo i serce.

Wiemy, że gdzieś jesteś.

Zadzwoń.

Ogłoszenie jest aktualne. Zwierzak jest do adopcji.

Zapraszam do kontaktu telefonicznego!

Zapytania dotyczące zwierzaka oraz warunków adopcji proszę kierować pod nr telefonu podany w ogłoszeniu.

Z chęcią odpowiem telefonicznie na wszystkie zapytania (nie e-mailowo, bo doba niestety jest za krótka).

Zwierzaki do adopcji przebywają w województwie mazowieckim (albo w domu tymczasowym np. w Warszawie albo w Pionkach).

Zapraszam wszystkie osoby zainteresowane adopcją zwierzaka do kontaktu telefonicznego.

Możemy pomóc w transporcie.

Proszę o kontakt w sprawie adopcji zwierzaka. Za długo już czeka na swój prawdziwy dom…

Post Author: Zwierzęta do Adopcji