Bolek – kociak w mroźny wieczór włamał się na klatkę schodową szukając ciepła

Jestem Boluś,mam około 3 miesiące i ciocie mówią,że jestem bardzo dzielny.Pewnego wieczoru mój właściciel postanowił zrobić porządki w domu ale nie wiedziałem,że bierze mnie pod uwagę.I tak oto nagle spakował mnie do auta,a potem chwila moment i znalazłem się na ulicy.Biegłem za nim,bo przecież nie mógł mnie zostawić,na pewno się pomylił.Ale on jakby mnie nie widział i dodał gazu.Zniknął…Czekałem płacząc za mamusią,za ciepłem,byłem bardzo głodny.Łapki zaczęły mi drętwieć z zimna,więc postanowiłem znaleźć miejsce,żeby choć na momencik się ocieplić.Wślizgnąłem się przez uchylone drzwi na klatkę,nie przeszkadzając nikomu siadłem w kąciku.Po pewnym czasie spotkałem wzrok Ani.Bez problemu dałem się wziąć na ręce,biło od Niej takie ciepło,że wtuliłem się bardzo mocno.Później trafiłem do klatki ale mam jedzonko,nie czuję już zimna ani strachu.Jestem bezpieczny 😀 Brakuje mi tylko człowieka,do którego już zawsze będę mógł się tulić tak,jak do Ani 🙂

Przeszedłem kwarantannę,jestem zdrowy,kuwetkowy,odrobaczony i w pełni gotowy ruszać do własnego domu! Uwielbiam ludzi,dogaduje się bezproblemowo z innymi kotami 🙂

Na dom czekam w Pionkach woj mazowieckie ale możliwy jest transport.

Tel.792 190 384

 

Post Author: Ola Rutka