Suczka do adopcji

Bohaterskie psie mamy: Neska (adoptowana), Sara (adoptowana), Lea, Dyzia i Czarna. Każda z nich poznała gorzki smak bezdomności, bezradności, głodu, bólu i strachu o dzieci.

Słowo matka, mama, mamunia… dla każdego choć inną formę przybiera i inne uczucia budzi, to jednak jest zwykle najważniejsza bez względu na wiek i gatunek.

Czy patrząc na świat fauny mamy prawo umniejszać rolę matek wśród zwierząt? Otóż nie!

Najczęściej obserwujemy zwierzaki w naszych domach, a także te którym pomagamy na ulicy, w przytulisku, czy lecznicy.

Ktoś powie, że oszalałam porównując suczkę czy kotkę do kobiety, ale każdy kto szanuje i kocha zwierzęta dostrzeże pewne analogie jak choćby czułość, którą okazują inne gatunki, delikatność, poświęcenie, opiekę nad maleństwami bez względu na ich ilość.

Chciałabym przybliżyć Wam, z okazji zbliżającego się Dnia Matki, kilka naszych podopiecznych  z przytuliska w Pionkach, które przeżyły macierzyństwo i które musiały zmierzyć się  z okrucieństwem losu, a raczej człowieka, który choć zdolny jest do wyższych uczuć, zbyt często sięga po te najniższe.

Bohaterskie psie mamy, które chcę przedstawić to: Neska, Sara, Lea, Dyzia i Czarna.

Zapytacie: Co w nich takiego wyjątkowego?
Odpowiem: Wszystko!

Sara – psia mama

Każda z nich przeżyła inną historię, nie każda może tak dramatyczną, jak Neska, którą znaleziono w lesie wraz z maluszkami. Lea, zamieszkała na opuszczonej letniskowej działce, aby w spokoju urodzić swoje dzieci. Pozostałe suczki, to matki które musiały znaleźć schronienie, by wśród miejskiego ruchu schować się przed światem i bezpiecznie wydać na świat swoje potomstwo.

Jedno co wiadomo na 100%, to fakt że każda z nich poznała gorzki smak bezdomności, bezradności, głodu, bólu i strachu o dzieci.

Neska – psia mama

Nie przez jedną noc marzły leżąc w krzakach, czy jamach, nie przez jeden dzień chowały się przed zagrożeniami niesionymi przez inne zwierzęta i ludzi, nie zawsze mogły poszukać jedzenia, ale zawsze dbały o soje potomstwo. Drżały o nie i walczyły o przetrwanie.

Lea – psia mama

Do każdej z nich uśmiechnął się los, który postawił odpowiednich ludzi na ich drodze. Dzięki nim suczki trafiły do Przytuliska Pionki, dzięki nim maleństwa znalazły domy, a teraz nasze bohaterki czekają na swoją szansę.

Dyzia – psia mama

Były czułymi i oddanymi matkami, są ufnymi towarzyszkami spacerów i zabaw, ale żyją w świecie kojców, chwilowego dotyku, pośpiesznego przytulenia przez opiekunki i wolontariuszy. Z utęsknieniem czekają na okazanie im zainteresowania i czułości.

Czarna – psia mama

Prawdą jest, że nie cierpią głodu, są po sterylizacjach, mają ocieplone budy i nie muszą się już niczego bać, a jednak do szczęścia brakuje niby tak niewiele, a jednak wszystkiego: DOMU i RODZINY oraz bezwarunkowej miłości, którą same obdarzały swoje dzieci.

Monika Glińska
wolontariusz

 

PS.

W maju będziemy Wam opowiadać o psich mamach, które możesz adoptować nawet teraz:

Post Author: Zwierzęta do Adopcji